|
|
|
|
Forum dyskusyjne o krakowskich fortach |
|

Web Forum
Byłem na spacerze w niedzielę 12.09.2004r, nad Wisłą i cóż widzę- między Wisłą a ul. Golikówka stoi (jeszcze) fort.
To nie fort to już tylko kawałek muru i zdewastowany strop betonowy.
Fortami krakowskimi zaczołem interesować się wiosną tego roku. W najbliższym sąsiedztwie znajduje się Fort PROKOCIM, postanowiłem go odwiedzić. Fort piękny, suchy, duży prawie w centrum miasta, a inwestora do remowacji i użytkowania brak.
Postanowiłem odwiedzić następny Fort w okolicy - Lasówka.
Rzeczywiście zniszczony,rozkradziony ale jak gdyby trzyma się . Brak okiennic, drzwi, części stropu międzykondygnacyjnego. Widać było świeży ślad cięcia palnikiem na jednej z belek.
Dziś brakuje prawie całego tego stropu i widzać ubytki w okuciach stopni schodowych na galerię strzelecką, widać wyrwane belki nadproży nad bramami od hangarów dział.
Czy opuszczone i zanidbane Forty Krakowskie znajdą swoich gospodarzy?
Czy ludzie od których to zależy wezmą się za uczciwą pracę i doprowadzą do tego aby obiekty te znalazły swoich właścicieli i nie ulegały tak błyskawicznej dewastacji.
Z informacji śledzonych na stronach internetowych sprawa Fortu Prokocim jest przygotowywana do jakiegoś przetargu od wiosny.
I co?
Do diś nic. A właściwie to tak okradany w biały dziń.
Czy tak musi być?
Czy walka na poziomie prezydenta miasta, marszałka województwa, konserwatorów zabytków oraz jeszcze innych warta jest takich strat.
Może jednak poszukanie prywatnego właściciela byłoby właściwym rozwiązaniem z zachowaniem obwarowań przedstawionych przez konserwatora zabytków.
j.b.
|
|
|
|
|
|
|
|